FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

UPROWADZENI

 
   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Przygody Reksia Strona Główna -> Konkurs Literacki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kfilio
Roz-krecony


Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 41

PostWysłany: 15 Kwi 2009 17:37    Temat postu: UPROWADZENI Odpowiedz z cytatem

Epizod 1

Pewnego dnia Reksio obudził się i miał dziwne przeczucie. Niestety nie mylił się. Wszyscy jego przyjaciele zostali uprowadzeni. Na szczęście był schemat wehikułu czasu oraz wszystkie oraz 5 namiarów. Reksio podejrzewał, że jego przyjaciele są uwięzieni w odległej przeszłości. Nie namyślając się długo zbudował wehikuł. Miał małe problemy z sofą. Jednak wszystko poszło pomyślnie. I sofnął się w czasie. Ustawił współrzędne na wpół do czwartej rano.[/b]
_________________
Reksio i miasto sekretów.
Wciąż czekamy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kfilio
Roz-krecony


Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 41

PostWysłany: 15 Kwi 2009 17:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Epizod 2

Po niebezpiecznej podróży przez tunel czasu Reksio wylądował w zamierzchłej przeszłości. Miał wrażenie dejawu. Prehistoryczne podwórko. Nagle usłyszał:
- Zostawcie mnie w spokokoju – wołał Kogut wynalazca z oddali. Reksio pospieszył mu z pomocą. Okazało się, że Koguta pojmało stado przedpotopowych kur. Reksio przypomniał sobie, że podwórkiem dziko rosła kukurydza. Zerwał kilka kolb i wrzucił ziarna do płonącego na podwórku ogniska. Przestraszone hukiem kury uciekały w popłochu, a Reksio pospieszył uwolnić przyjaciela.
dziękukuję ci Reksiu
Hau hau. Hau hauu (Nie ma za co ruszajmy dalej).
_________________
Reksio i miasto sekretów.
Wciąż czekamy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kfilio
Roz-krecony


Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 41

PostWysłany: 15 Kwi 2009 17:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Epizod 3

Reksio i Kogut pospieszyli do wehikułu czasu. Dzielny pies ustawił wehikuł na punkt dziesiątą. W tunelu Reksio objaśnił Kogutowi całą aferę. Tak w mgnieniu oka dwójka podróżników wylądowała w starożytnej Grecji w wersji podwórkowej. Reksio kierowany instynktem ruszył w stronę kamieniołomu. Gdy tam dotarli zobaczyli pracującą grupkę niewolników, a wśród nich Korneliuszka. Ukradkiem zbliżyli się do niego:
-Kokornelku razem z Reksiem pomożemy ci – szepczał Kogut. I rzeczywiście zrobił schemat żurawia, a Reksio go zbudował. Potrzebowali już tylko napędu. Akurat drogą przechodził ktoś, kto miał chomika. Przyjaciele zwrócili się do niego z prośbą o pomoc.
- A więc chcecie tego chomika. Dobrze dam wam go, pod warunkiem, że dacie mi w zamian kilof – odpowiedział nieznajomy. Reksio pospiesznie skoczył na miejsce, gdzie był Kornelek i wziął jeden z leżących tam kilofów. Zaniósł go w zamian dostał chomika. Teraz żuraw miał napęd i nie zwlekając uwolnili Kornelka. Pośpiesznie udali się do wehikułu i teraz już we trójkę ruszyli tunelem czasu.
_________________
Reksio i miasto sekretów.
Wciąż czekamy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kfilio
Roz-krecony


Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 41

PostWysłany: 15 Kwi 2009 17:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Epizod 4

Kolejnym namiarem była za piętnaście pierwsza. Gdy wylądowali Kornelek się odezwał:
Czy mi się wydaje, czy to jest nasze podwórko?
Zaprogramowałem wehikukuł tak, żeby zawsze był na podwórku kokoko. - wyjaśnił Kogut.
Zobaczyli, że coś się dzieje za budą. Gdy tam poszli zobaczyli, że Moly jest na stosie. Przestraszeni obmyślili taki plan. Korneliusz został w wehikule, aby go natychmiast w razie potrzeby uruchomić, z już ustawionym namiarem na czwartą po południu. Natomiast Reksio i Kogut udali się w stronę, gdzie była Moly. Raz dwa ją uwolnili i popędzili do leja tak szybko, że podziękowała im dopiero w tunelu.
_________________
Reksio i miasto sekretów.
Wciąż czekamy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kfilio
Roz-krecony


Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 41

PostWysłany: 15 Kwi 2009 17:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Epizod 5

W wehikule było dość ciasno, po mimo, że Kogut zamontował dodatkowe siedzenie. Wreszcie bohaterowie wylądowali w XVIII wieku. Postanowili się nico rozejrzeć gdy Moly zobaczyła Kretesa w kawiarni, jako pomywacza podłóg. Szybko weszli do środka:
Kretesiku nic ci nie jest? - zapytała Moly
Nie, ale skąd się tu wzięliście? - zapytał Kretes.
Chórem opowiedzieli mu o tej przygodzie, i wtedy Kogut Wynalazca wpadł na pewien pomysł poszedł do kuchni i porozmawiał z szefem lokalu. Po chwili wrócił i oznajmił:
Kretesie jesteś wolny kokoko.
Ale jak!? - odparli wszyscy chórem.
Kogut wyjaśnił, że dał właścicielowi kawiarni ekspres do kawy i tak czas parzenia jej skrócił się do minimum. Gdy piąty członek załogi był już wolny ruszyli do wehikułu.
_________________
Reksio i miasto sekretów.
Wciąż czekamy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kfilio
Roz-krecony


Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 41

PostWysłany: 15 Kwi 2009 17:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Epizod 6

W trakcie podróży wszyscy narzekali na niewygodę, tylko Reksio siedział cicho. Wiedział, że do uwolnienia została Kari Mata Hari. Ostatnią godziną współrzędnych była osiemnasta dwadzieścia pięć. Kogut podzielił się z przyjaciółmi o swoich podejrzeniach, że w jednym czasie nie mogą być dwie te same osoby. Nasza piątka ruszyła na poszukiwanie Kari Maty. W końcu Reksio odnalazł swoją ukochaną. Była przywiązana do torów, a właśnie nadjeżdżał pociąg. Reksio szybko ją uwolnił i... Kari Mata zaczęła znikać. Reksio zapytal:
Hau ho hau? (Który dziś dzień)
21 września 1889 rok – odpowiedział Kogut.
To dzień moich urodzin. - powiedziała Kari Mata.
Po raz kolejny pospiesznie udali się do leja czasowego, jednak tym razem już w pełnym komplecie. Kari Mata odzyskała w pełni siły, gdy wylądowali w domu.
_________________
Reksio i miasto sekretów.
Wciąż czekamy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kfilio
Roz-krecony


Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 41

PostWysłany: 15 Kwi 2009 17:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Epizod 7

-Cóż to była za przygoda hahaha. - stwierdził jak dotąd milczący Kornelek.
No nie wierzę. – wtrącił Kretes
Następnego dnia, gdy Reksio się obudził i wyszedł z budy zdziwił się ni mniej ja wczoraj, tylko, że tym razem było to przyjęcie niespodzianka na jego cześć. Wszyscy dziękowali mu za ratunek. Były balony, tort i krety z kwiatami. Impreza trwała do samego wieczora. Później wszyscy poszli spać. I tak zakończyła się kolejna z przygód naszego dzielnego psa Reksia.


Koniec
Dziękuję za przeczytanie.
Mam nadzieję, że się podobało.

_________________
Reksio i miasto sekretów.
Wciąż czekamy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Przygody Reksia Strona Główna -> Konkurs Literacki
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


No nie wierzę, forum działa dzięki phpBB © 2001, 2002 phpBB Group