FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Reksio i Urlop.

 
   Odpowiedz do tematu    Forum Przygody Reksia Strona Główna -> Opowiadania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
eMeMeMka
Roz-krecony


Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 20
Skąd: się bierze czekolada?

PostWysłany: 24 Kwi 2009 11:57    Temat postu: Reksio i Urlop. Odpowiedz z cytatem

Rozdział I

Kiedyś, dawno, dawno temu...Ech, to nie to opowiadanie! A więc tak:
Był piękny poranek. Dzień zapowiadał się wspaniale. Kari Mata z Molly tłumaczyły coś Reksiowi i Kretesowi:
-Reksiu, jeśli macie z Kretesem urlop ( bohaterowie też go mają)i chcecie pojechać do Afryki czy gdzieś tam, to my nie możemy jechać, chyba, że wybudują auto bez dacu!- powiediziała Kari Mata.
-My możemy zamdleć w samochodzie. Do lotniska jest bardzo daleko, a my jesteśmy...- nie dokończyła Molly.
- W ciąży!- krzyknęły z uśmiechem na ustach obie panienki.
Nagle przyszły Koguty, gdyż słyszały wszystko, bo zwierzęta rozmawiały tuż przy szopie.
-Że co?! Kretes będzie tatusiem! Reksio będzie tatusiem?! Chyba zemdlejemy! Będę wujkiem!- krzyczały Koguty.
Lecz Kornelek wraz z Wynalazcą na szczęście nie zemdleli. Zaraz wzięli się do roboty. Niestety, nie znależli żadnej części, która trzymałaby się bez dachu. Wynalazca był ( jak wie to każdy) bardzo sprytny i doczepił haczyk do bagażnika i przymocował przyczepę. Ustawił tam dwa fotele, dwie kanapy, stolik, krzesła, jedzenie i koce, aby dziewczyny tam były w czasie drogi. Kretes i Reksio podsadzili swoje żony ( wczoraj oboje się pobrali), a one usiadły w wygodnych fotelach. Reksio powiedział Kretesowi, że jak kobieta jest w ciązy, to nie może się przemęczać, a tym bardziej nie może czegoś ciężkiego nosić, więc postanowił, że oni spakują rzeczy.
Przy wspólnej pomocy Reksio i Kretes skończyli się pakować w pięć minut byli gotowi. Koguty jechały do ciotki i się nie pakowaly, bo mieli u niej wszystko, czego dusza zapragnie ( ciotka była milionerką). Wszyscy wsiedli do samochodu. Reksio usiadł za kierownicą. Kretes był obok niego i trzymał mapę. Koguty z tyłu, a dziewczyny na przyczepie delektowały się świeżym powietrzem.
C.D.N.
_________________
Byłam Aguś
I'm eMeMeMka oczko
Bo dwa eM to za mało!
eMeMeMka powraca do kin i zawstydza TurboDymo Mana xDD
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
eMeMeMka
Roz-krecony


Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 20
Skąd: się bierze czekolada?

PostWysłany: 28 Kwi 2009 14:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozdział II

Podróż minęła sprawnie. Po kwadransie byli na lotnisku. Kretes z Reksiem wzięli bagaże. Cała krecio-psowa gromada pomachała Kogutom na pożegnanie.
- A tak właściwie, to gdzie my lecimy, Kretesku?- zapytała Molly.
- Nie wiem. Spytam się Reksia.- odpowiedział Kret.
- Tylko gdzie ten pies?!- spytała oburzona Kari Mata.
- O! Tam stoi! Tylko po co kupuje...- Kret przerwał mówić, bo odjęło mu mowę.
Pies stał przy stoisku: WSZYSTKO, CZEGO DZIECI CHCĄ.
- A on tam po co?! Rodzimy z Kari dopiero za miesiąc!- wykrzyknęła na całe lotnisko Molly.- Chyba to wie, nie?
- Tak, moja ty kluseczko. Ale jedziemy tam na 3 miesiące- powiedział Kretes.
Za chwilę Reksio wrócił z różnymi dziecięcymi gratami pod pachą.
- Reksiu, a my gdzie lecimy?- spytała Kretonka.
- Nigdzie nie lecimy!
- Jak to?!
- Tak to, że zaraz pójdziemy do tego lasku przy drodze i wskoczymy do...- Reksio przestał i zaczął wyciągać z walizki album, który zapewne znacie z RIC.- DO Magixu!
- Łał!- pisnęły dziewczyny.
Poszli do lasku. Wskoczyli w księgę i... już ich nie było... Album momentalnie zamknął się i wskoczył do kieszeni Reksia...
C.D.N.
_________________
Byłam Aguś
I'm eMeMeMka oczko
Bo dwa eM to za mało!
eMeMeMka powraca do kin i zawstydza TurboDymo Mana xDD
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
eMeMeMka
Roz-krecony


Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 20
Skąd: się bierze czekolada?

PostWysłany: 29 Kwi 2009 15:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozdział III

Wylądowali przy wejściu do ratusza. Zostało tylko samo wejście, bo dobudowują kolejną część...
Jakimś dziwnym cudem, w Magixie stał ratusz i wielki, prawie na całe miasto ,,HOTEL ,,WILLA MILLA''.
- Czy tak było już wcześniej?- spytała Kari Mata.
- Nie. Zaszły tu jakieś dziwne zmiany! przecież nic nie można zrobić w Magixie i okolicach bez zgody wszystkich ośmiu czarodziejów!- zawył Reksio.
Postanowił udać się do Smokręta.
Cała czwórka zeszła w dół przystani, a Reksio i Kretes uginali się pod ciężarem walizek.
-Dzień dobry, Smokręcie!- przywitał się Reksio.- Co u Ciebie?
-A tam! po staremu! Tylko, że te dziwaki, ci Czarodzieje! Nie, nie ty, Reksiu, tylko ta stara zgraja! Ta siódemka! To nie do zniesienia!- wrzasnął Smokręt.- Niech wszyscy to słyszą: CZARODZIEJE TO DZIWAKI! REKSIO JEST FAJNY! REKSIO JEDYNYM CZARODZIEJEM! NA CZEŚĆ REKSIA: HIP, HIP! HURA, HURA, HURA!
- No tak, tak! Ale czy naprawdę musisz tak się drzeć? Czemu tak na nich mówisz?- spytała Molly.
- Dlatego, że zamienili mnie na tego głupiego, samolubnego eleganta! Myśliborski Eustachy się nazywa!
- A gdzie znajdują się wszyscy mieszkańcy?
- Wszyscy wyprowadzili się do Hotelu.
- Zaraz tam pójdziemy i wyjaśnimy niektóre sprawy!- obiecał Reksio.
- Dzięki przyjaciele!
Wesoła Gromada ruszyła w stronę wejścia do Hotelu. Lecz drzwi były jakoś tajemniczo zamknięte...
Zamknięte były na sześć kluczy. Przy dziurkach od kluczy stal strażnik.
- Dzień dobry. Gdzie znajdziemy klucze?
- Nie moge powiedzieć. Macie mapę. Krzyżykami są zaznaczone miejsca, w których są klucze. Życzę powodzenia.
Reksio wziął mapę i ruszył w drogę. Pozostali też to zrobili...
_________________
Byłam Aguś
I'm eMeMeMka oczko
Bo dwa eM to za mało!
eMeMeMka powraca do kin i zawstydza TurboDymo Mana xDD
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
FORUM
Znawca Przygód Reksia


Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 26
Skąd: ???

PostWysłany: 31 Sie 2009 18:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ooo, co ja tu widzę, wybaczcie że odświeżam to opowiadanie, ale ze względu na to, że autorką jest Agata9, muszę je skomentować...
Podoba mi się to opowiadanie, momo że wolę RiWC od RiC, nie ma błędów, jest humor... podobał mi się dialog ze Smokrętem, ale jedna z jego wypowiedzi niepotrzebnie została napisana dużymi literami... tylko nie wiem dlaczego przestałaś pisać w ważnym momencie, oj odejmę Ci za to kilka punktów...
5/10
_________________
Ech...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
eMeMeMka
Roz-krecony


Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 20
Skąd: się bierze czekolada?

PostWysłany: 31 Sie 2009 21:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak się uda, to jutro będzie kolejny rozdział.
_________________
Byłam Aguś
I'm eMeMeMka oczko
Bo dwa eM to za mało!
eMeMeMka powraca do kin i zawstydza TurboDymo Mana xDD
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Antonii8845
Roz-krecony


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 10

PostWysłany: 30 Gru 2009 22:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam nadzieje ponieważ fabuła wydaje się ciekawa mam też nadzieje że jakoś to fajnie dalej pociągniesz.
]
Ocena 7/10 uśmiechnięty
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
   Odpowiedz do tematu    Forum Przygody Reksia Strona Główna -> Opowiadania
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


No nie wierzę, forum działa dzięki phpBB © 2001, 2002 phpBB Group