FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

NIEKOŃCZĄCY SIĘ WIERSZ
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15
 
   Odpowiedz do tematu    Forum Przygody Reksia Strona Główna -> Kanalizacja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Luk
Działacz Podziemia


Dołączył: 18 Sty 2009
Posty: 529
Skąd: I tak nie wiesz gdzie to jest

PostWysłany: 04 Mar 2010 19:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale zjadł psów pięć,
_________________

The West! - polecam!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Muncharcha
Roz-krecony


Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 12
Skąd: Z domu towarowego

PostWysłany: 04 Mar 2010 19:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Że miał pieśń smakowitą tak sie ją najadł że miał wybuch żołądka
_________________
What's is life!
Pump it Up!
Danzel
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Tlen WP Kontakt
donat98
Bardzo Stary Norman


Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 357
Skąd: Sam zgadnij.

PostWysłany: 07 Wrz 2010 18:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odkop.

A Kretes spotkał kosmicznego pana Prądka...
_________________
Na co komu boczek? Jak Mroczni Panowie z Gazowni porywają bezbronnych hobbitów? Czy można oswoić Dzikiego Słonia Z Serem Zamiast Głowy? Kiedy następny rozdział? Czy w kosmosie spotkasz Szwejka? I czy Mały Rycerz jeszcze powróci? O tym i wielu innych rzeczach dowiesz się tutaj.

Czy mopsy mogą być biznesmenami? A może przepowiadają przyszłość, jak Ciszu? Czy Kleria nie jest wymysłem? Jakie następne taśmy opublikuje "Wtył"? Czy niedźwiedzie są w rzeczywistości klaustrofobami? I czy papuga może być masonem? Tego być może dowiesz się o tu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Funciek
Starszy Norman


Dołączył: 31 Maj 2010
Posty: 286

PostWysłany: 07 Wrz 2010 18:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wlazł na gruszkę, wstrząsnął pietruszkę, ale spadła cebula.
Panie, złaź z tego kasztana bo to moja wierzba! - powiedział właściciel tego banana.
Po czym koleś podniósł pomidory i poszedł na rynek sprzedawać ogórki.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
donat98
Bardzo Stary Norman


Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 357
Skąd: Sam zgadnij.

PostWysłany: 07 Wrz 2010 18:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ekhem. To się ma rymować.
_________________
Na co komu boczek? Jak Mroczni Panowie z Gazowni porywają bezbronnych hobbitów? Czy można oswoić Dzikiego Słonia Z Serem Zamiast Głowy? Kiedy następny rozdział? Czy w kosmosie spotkasz Szwejka? I czy Mały Rycerz jeszcze powróci? O tym i wielu innych rzeczach dowiesz się tutaj.

Czy mopsy mogą być biznesmenami? A może przepowiadają przyszłość, jak Ciszu? Czy Kleria nie jest wymysłem? Jakie następne taśmy opublikuje "Wtył"? Czy niedźwiedzie są w rzeczywistości klaustrofobami? I czy papuga może być masonem? Tego być może dowiesz się o tu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
pietruszka11
Roz-krecony


Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 29
Skąd: z Warszawy

PostWysłany: 17 Wrz 2010 21:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Był pochmurny dzień,
Kogut na drewno ściął pień,
Niski pień, co miał długi cień,
Więc Kogut uderzył weń,
i w pół roztrzaskał się pień,
Reksio zaczął szczekać,
Bo przed pniem chciał uciekać,
I poszedł do Kari-Maty,
Której zapomniał do uszu kupić waty,
[10]Więc w sklepie je kupił na raty,
Gdyż wydał ją na dwa wielkie lasy,
W których grasowały dwa grubasy,
I tańczyły w rytm hopsasy,
Więc mu w sklepie żekli że,
Watę dostanie jak grubasów zje,
tony dwie,
a na koniec-sprzedawca rzekł-mnie!
Grubasów zjadł, sklepikarza też,
Więc watę sprzedał mu sklepikarz jeż,
[20]Karimacie dał Watę i był zadowolony,
Więc poszedł w bardzo dalekie strony,
A konkretniej do Wąchocka,
Była bardzo ładna nocka,
I kiedy tak szedł i szedł,
Nagle zbledł,
Pies miał trorsje w toalecie,
Chyba sami co to, wiecie?
Największe na świecie,
Aż w końcu spotkał Molly w berecie,
[30]Kretes swoje robi w palcie,
Aż tu krzyczy:Reksiu, mam cię!
Reksio nawiał Kretesowi,
Lecz ten mu przylał w mordę - "A niech go zaboli!",
"Już nigdy mu nie pomogę w niedoli",
Więc gdy Reksia porwali
Kretes i Molly smacznie sobie spali,
A Kogut orzekł: "Kretes jest do bani,
Komandor to n00b a ja jestem Pr0 kochani",
A gdy Krety się zbudziły,
[40]Złapały Koguta i z mostu zrzuciły,
Kogut przypomniał, że pływać nie umie,
Więc nurt w dół rzeki go sunie,
Nagle ku jego głębokiej uciesze,
płynie łosoś w galarecie,
I koguta walnął w kuper,
No to łosoś -To jest SUPER!-,
Ale wróćmy went do Reksia co został porwany,
Zawinięty został w dwa dywany,
Na pustkowiu w Iranie po-rzucony,
[50]To był efekt Kretów zmowy.
Które na pewno nie pochodziły z krainy czarów,
Ani z prehistorycznych jarów.
Bo tak naprawdę były z USA zakamarków,
A dokładnie z Nowego Jorku,
Ale przenieśmy sie do Iranu, do Reksia w worku,
Zostaniemy tu do wtorku ,
Nagle przybiegł Talib jeden,
A za nim gangsterów siedem,
Talib wybuchł razem z gangsterami
[60]Reksio wyszedł z worka, ale z ranami
Siedemnaście HP mu ubyło
I w dywanie się skryło
A że nudno tu było
Nagle wszystko sie skurczyło!
I zaczęły nię nowe przygody.
Wnet Reksia wrzuciły do wody,
Trzy Kury Zagłady, bo zjadł im lody!
Lecz to kury nie były, po grzybkach halucynacje i zwidy,
Lecz zza rogu wyszły knidy.
[70]Rogu wody? To są przecie jakie bzdury,
Że zaraz się schowam do kanalizaczyjnej rury
Reksio pod wodą, pewnie się topi,
A jednak nie-nad zagadką się głowi...
Podczas gdy Kretes ryby sobie łowi.
...I 3 okonie łapie, zaś bardzo jest głodny.
Koguta wyławia - "Jeść! Jestem głodny!",
Kretes ubrał się w dresik wygodny...
Wkurzył się kogut - "Nadal jestem głodny!",
Więc user bot mu żarcie musiał nosić.
[80]Więc dres o imieniu Kretes, postanowił skórę nieznanemu złoić,
Ale wcześniej swe okonie posolić.
Nagle kogut pryknął na dresa,
I zadzwonił so serwisu Mercedesa.
A musicie wiedzieć ,że nieznany miał tylko malucha,
A nieznany rzekł:Musisz to skończyć, bo będzie rozwalucha.
Maluch się rozleciał, kogut zawiedziony,
Więc wyruszył w dalekie strony
Konkretnie do Azerbejdżanu,
A tam krzyczą: "Aj ko Pranu!"
[90]I wreszcie znalazł swoje żarcie.
Znalazł je dzięki jednej karcie
Co miała napisane:Dostaniesz żarcie po farcie.
Więc ten wzywa wsparcie
Od brata swego, Kornelka.
I kuzyna swego, Nelka
Ale Nelka zjedzono w McDonaldzie,
Więc poszli do premiera: "Pomóż nam Tusku Donaldzie!"
Rzekł dziwnym językiem: "Koralowce ojcik bajdzie!''
- Niech może prezydent wejdzie!
[100]Ale prezydent jąka się przecie!,
Nawet tego nie wiecie?
Więc w końcu się Kogut wkurzył.
Bo czas mu się dłużył
Reksio tym czasem dotarł do Rosji,
Więc odwiedził Putina,
Pokłonił się jego Lordowskiej Ekscelencji,
Ale on niestety pojechał do Malezji.
Kogut pomyślał: Też muszę lecieć do Malezji!
Lecz nie poleciał-na bociany czekał.
[110]Czekał i czekał aż się doczekał
Ale to nie bociany, lecz Amerykańskie F16 były,
Więc się Koguty w rzece ukryły.
Ale się niechcący utopiły,
Lecz się potem od-topiły.
I sobie normalnie żyły.
Więc Reksio zastanawiał się
Gdzie Medvedev podział się,
Lub ukrył się
Albo w lesie zgubił się.
[120]Lecz prawda była taka.
Że Putin miał raka,
I grypę od ptaka,
Kretes był zmęczony i kupił se galony,
Przez Komandora uwielbiony.
Oraz koszyk z gałązek wierzby pleciony.
Co go kosztowało dwa bilony.
Dolarów zielonych,
Wkrótce Reksio po przygodach wyczerpujących,
Pomyślał sobie, że wszystko już się kończy.
[130]Kretes wziął patyk powstańczy,
I taniec bojowy tańczył.
A tańcząc taniec bojowy dostał zawrotów głowy
I ujrzał przepyszny napój bananowy
Ale nie był on nowy.
Więc dostał biegunki.
I za Stoperan płacił rachunki,
Lecz się znudził i zagrał w kulki.
przegrał, i ze złości zrzucił je z górki
A przez to uderzył dwie kurki
[140]które przeszkadzały co dzień Kretesowi,
Lecz, o zgrozo, zniszczył swe gogle nowe!
Lecz czekajcie, coś on powie;
- O matku, zepsute!!! A tam, oddam krowie -
A mućka gogle zjadła,
I na zatrucie pokarmowe padła
Przez ten czas Reksio
Spytał czy to co wystaje z ziemi to osino?
Kogut odpowiedział -NIE! Z tego robi się wino.-
Jest alkohol! Na przemoc czekajmy więc - kornelek rzekł,
[150]A Krestesowi momentalnie wyraz twarzy zrzedł.
Ale Kornelek obrzucił ją kaszanką,
Molly zdenerwowała się strasznie
Z kolei Kretes myślał, że zaraz zaśnie
W końcu jednak coś przerwało emocje...
Bo przed kurnikami...
Kretoni wylądowali,
I prezentami wszystkich obdarowali,
Ale-o dziwo!-jacy Ci Kretoni byli mali!
Więc za statkiem się schowali,
[160]Reksio tym czasem pole orze,
Wtem zobaczył polarną zorze,
Kretes tym czasem kuchenke naprawia w norze,
Przy okazji naostrzył noże.
I zobaczył piękną zorze
W jego 21-calowym telewizorze.
I kopnął go może
I telewizor wyladawał na kolejowym torze.
Gdzie pociąg rozjechał go może.
Nagle Kretes wylądował na królewskim dworze.
[170]A król gadał z kimś na komunikatorze.
Przez Skypa dokładnie.
I król do Kretesa mówi - Z kim rozmawiam niech odgadnie!
Może ze Shlafrokiem! Bo przecież on skypy kradnie!
Jednak to nie był on. Był on bowiem z przeszłości.
I teraz jest w czasie starości.
i choć ma wiele lat...
Zakatował go pewien kat,
Wtem staruszek rzekł -Kacie! Ja jestem twój brat!.
Nie jesteś! - rzekł kat i do ręki wziął bat,
[180]-Ale przecież kacie! Ty mój kochany bracie!-,
-Dobrze, już dobrze, daruję Ci bracie.
A Rex na to:Cios beretem macie
I kogutowi spadły gacie
I wtem powstał wielki paradoks, kogut bynajmniej gaci nie mając!
A koło Reksia przebiegł zając.
Zając co miał nóg aż pięć.
Nagle do Kretesa przybył jego teść,
Przy czym, rzekł on, zaciskając pięść...
[190]Że dzieci swych ma mieć aż pięć!
Ado tego jeszcze zięć
Chciał tego pięcio-nogiego zająca zjeść,
I go upolował teść.
Więc już gdy mieli go zjeść,
Rozeszła się taka wieść
Że ten zając śpiewał pieśń...
I zaczął jeść
Ogromną pleśń
Okropnie smakowała ta pleśń. :]
[200]Cze chciał zjeść pięść
Ale zjadł psów pięć,
Że miał pieśń smakowitą tak sie ją najadł, że miał wybuch żołądka
A Kretes spotkał kosmicznego pana Prądka...
Który do pieśni dodał środek na przeczyszczenie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
donat98
Bardzo Stary Norman


Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 357
Skąd: Sam zgadnij.

PostWysłany: 17 Wrz 2010 21:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A, że zając miał nieczyste sumienie,
_________________
Na co komu boczek? Jak Mroczni Panowie z Gazowni porywają bezbronnych hobbitów? Czy można oswoić Dzikiego Słonia Z Serem Zamiast Głowy? Kiedy następny rozdział? Czy w kosmosie spotkasz Szwejka? I czy Mały Rycerz jeszcze powróci? O tym i wielu innych rzeczach dowiesz się tutaj.

Czy mopsy mogą być biznesmenami? A może przepowiadają przyszłość, jak Ciszu? Czy Kleria nie jest wymysłem? Jakie następne taśmy opublikuje "Wtył"? Czy niedźwiedzie są w rzeczywistości klaustrofobami? I czy papuga może być masonem? Tego być może dowiesz się o tu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
dawid6
Starszy Norman


Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 241
Skąd: Z trzeciego wymiaru.

PostWysłany: 18 Wrz 2010 16:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Był pochmurny dzień,
Kogut na drewno ściął pień,
Niski pień, co miał długi cień,
Więc Kogut uderzył weń,
i w pół roztrzaskał się pień,
Reksio zaczął szczekać,
Bo przed pniem chciał uciekać,
I poszedł do Kari-Maty,
Której zapomniał do uszu kupić waty,
[10]Więc w sklepie je kupił na raty,
Gdyż wydał ją na dwa wielkie lasy,
W których grasowały dwa grubasy,
I tańczyły w rytm hopsasy,
Więc mu w sklepie żekli że,
Watę dostanie jak grubasów zje,
tony dwie,
a na koniec-sprzedawca rzekł-mnie!
Grubasów zjadł, sklepikarza też,
Więc watę sprzedał mu sklepikarz jeż,
[20]Karimacie dał Watę i był zadowolony,
Więc poszedł w bardzo dalekie strony,
A konkretniej do Wąchocka,
Była bardzo ładna nocka,
I kiedy tak szedł i szedł,
Nagle zbledł,
Pies miał trorsje w toalecie,
Chyba sami co to, wiecie?
Największe na świecie,
Aż w końcu spotkał Molly w berecie,
[30]Kretes swoje robi w palcie,
Aż tu krzyczy:Reksiu, mam cię!
Reksio nawiał Kretesowi,
Lecz ten mu przylał w mordę - "A niech go zaboli!",
"Już nigdy mu nie pomogę w niedoli",
Więc gdy Reksia porwali
Kretes i Molly smacznie sobie spali,
A Kogut orzekł: "Kretes jest do bani,
Komandor to n00b a ja jestem Pr0 kochani",
A gdy Krety się zbudziły,
[40]Złapały Koguta i z mostu zrzuciły,
Kogut przypomniał, że pływać nie umie,
Więc nurt w dół rzeki go sunie,
Nagle ku jego głębokiej uciesze,
płynie łosoś w galarecie,
I koguta walnął w kuper,
No to łosoś -To jest SUPER!-,
Ale wróćmy went do Reksia co został porwany,
Zawinięty został w dwa dywany,
Na pustkowiu w Iranie po-rzucony,
[50]To był efekt Kretów zmowy.
Które na pewno nie pochodziły z krainy czarów,
Ani z prehistorycznych jarów.
Bo tak naprawdę były z USA zakamarków,
A dokładnie z Nowego Jorku,
Ale przenieśmy sie do Iranu, do Reksia w worku,
Zostaniemy tu do wtorku ,
Nagle przybiegł Talib jeden,
A za nim gangsterów siedem,
Talib wybuchł razem z gangsterami
[60]Reksio wyszedł z worka, ale z ranami
Siedemnaście HP mu ubyło
I w dywanie się skryło
A że nudno tu było
Nagle wszystko sie skurczyło!
I zaczęły nię nowe przygody.
Wnet Reksia wrzuciły do wody,
Trzy Kury Zagłady, bo zjadł im lody!
Lecz to kury nie były, po grzybkach halucynacje i zwidy,
Lecz zza rogu wyszły knidy.
[70]Rogu wody? To są przecie jakie bzdury,
Że zaraz się schowam do kanalizaczyjnej rury
Reksio pod wodą, pewnie się topi,
A jednak nie-nad zagadką się głowi...
Podczas gdy Kretes ryby sobie łowi.
...I 3 okonie łapie, zaś bardzo jest głodny.
Koguta wyławia - "Jeść! Jestem głodny!",
Kretes ubrał się w dresik wygodny...
Wkurzył się kogut - "Nadal jestem głodny!",
Więc user bot mu żarcie musiał nosić.
[80]Więc dres o imieniu Kretes, postanowił skórę nieznanemu złoić,
Ale wcześniej swe okonie posolić.
Nagle kogut pryknął na dresa,
I zadzwonił so serwisu Mercedesa.
A musicie wiedzieć ,że nieznany miał tylko malucha,
A nieznany rzekł:Musisz to skończyć, bo będzie rozwalucha.
Maluch się rozleciał, kogut zawiedziony,
Więc wyruszył w dalekie strony
Konkretnie do Azerbejdżanu,
A tam krzyczą: "Aj ko Pranu!"
[90]I wreszcie znalazł swoje żarcie.
Znalazł je dzięki jednej karcie
Co miała napisane:Dostaniesz żarcie po farcie.
Więc ten wzywa wsparcie
Od brata swego, Kornelka.
I kuzyna swego, Nelka
Ale Nelka zjedzono w McDonaldzie,
Więc poszli do premiera: "Pomóż nam Tusku Donaldzie!"
Rzekł dziwnym językiem: "Koralowce ojcik bajdzie!''
- Niech może prezydent wejdzie!
[100]Ale prezydent jąka się przecie!,
Nawet tego nie wiecie?
Więc w końcu się Kogut wkurzył.
Bo czas mu się dłużył
Reksio tym czasem dotarł do Rosji,
Więc odwiedził Putina,
Pokłonił się jego Lordowskiej Ekscelencji,
Ale on niestety pojechał do Malezji.
Kogut pomyślał: Też muszę lecieć do Malezji!
Lecz nie poleciał-na bociany czekał.
[110]Czekał i czekał aż się doczekał
Ale to nie bociany, lecz Amerykańskie F16 były,
Więc się Koguty w rzece ukryły.
Ale się niechcący utopiły,
Lecz się potem od-topiły.
I sobie normalnie żyły.
Więc Reksio zastanawiał się
Gdzie Medvedev podział się,
Lub ukrył się
Albo w lesie zgubił się.
[120]Lecz prawda była taka.
Że Putin miał raka,
I grypę od ptaka,
Kretes był zmęczony i kupił se galony,
Przez Komandora uwielbiony.
Oraz koszyk z gałązek wierzby pleciony.
Co go kosztowało dwa bilony.
Dolarów zielonych,
Wkrótce Reksio po przygodach wyczerpujących,
Pomyślał sobie, że wszystko już się kończy.
[130]Kretes wziął patyk powstańczy,
I taniec bojowy tańczył.
A tańcząc taniec bojowy dostał zawrotów głowy
I ujrzał przepyszny napój bananowy
Ale nie był on nowy.
Więc dostał biegunki.
I za Stoperan płacił rachunki,
Lecz się znudził i zagrał w kulki.
przegrał, i ze złości zrzucił je z górki
A przez to uderzył dwie kurki
[140]które przeszkadzały co dzień Kretesowi,
Lecz, o zgrozo, zniszczył swe gogle nowe!
Lecz czekajcie, coś on powie;
- O matku, zepsute!!! A tam, oddam krowie -
A mućka gogle zjadła,
I na zatrucie pokarmowe padła
Przez ten czas Reksio
Spytał czy to co wystaje z ziemi to osino?
Kogut odpowiedział -NIE! Z tego robi się wino.-
Jest alkohol! Na przemoc czekajmy więc - kornelek rzekł,
[150]A Krestesowi momentalnie wyraz twarzy zrzedł.
Ale Kornelek obrzucił ją kaszanką,
Molly zdenerwowała się strasznie
Z kolei Kretes myślał, że zaraz zaśnie
W końcu jednak coś przerwało emocje...
Bo przed kurnikami...
Kretoni wylądowali,
I prezentami wszystkich obdarowali,
Ale-o dziwo!-jacy Ci Kretoni byli mali!
Więc za statkiem się schowali,
[160]Reksio tym czasem pole orze,
Wtem zobaczył polarną zorze,
Kretes tym czasem kuchenke naprawia w norze,
Przy okazji naostrzył noże.
I zobaczył piękną zorze
W jego 21-calowym telewizorze.
I kopnął go może
I telewizor wyladawał na kolejowym torze.
Gdzie pociąg rozjechał go może.
Nagle Kretes wylądował na królewskim dworze.
[170]A król gadał z kimś na komunikatorze.
Przez Skypa dokładnie.
I król do Kretesa mówi - Z kim rozmawiam niech odgadnie!
Może ze Shlafrokiem! Bo przecież on skypy kradnie!
Jednak to nie był on. Był on bowiem z przeszłości.
I teraz jest w czasie starości.
i choć ma wiele lat...
Zakatował go pewien kat,
Wtem staruszek rzekł -Kacie! Ja jestem twój brat!.
Nie jesteś! - rzekł kat i do ręki wziął bat,
[180]-Ale przecież kacie! Ty mój kochany bracie!-,
-Dobrze, już dobrze, daruję Ci bracie.
A Rex na to:Cios beretem macie
I kogutowi spadły gacie
I wtem powstał wielki paradoks, kogut bynajmniej gaci nie mając!
A koło Reksia przebiegł zając.
Zając co miał nóg aż pięć.
Nagle do Kretesa przybył jego teść,
Przy czym, rzekł on, zaciskając pięść...
[190]Że dzieci swych ma mieć aż pięć!
Ado tego jeszcze zięć
Chciał tego pięcio-nogiego zająca zjeść,
I go upolował teść.
Więc już gdy mieli go zjeść,
Rozeszła się taka wieść
Że ten zając śpiewał pieśń...
I zaczął jeść
Ogromną pleśń
Okropnie smakowała ta pleśń. :]
[200]Cze chciał zjeść pięść
Ale zjadł psów pięć,
Że miał pieśń smakowitą tak sie ją najadł, że miał wybuch żołądka
A Kretes spotkał kosmicznego pana Prądka...
Który do pieśni dodał środek na przeczyszczenie
A, że zając miał nieczyste sumienie,
Kretes zaczął się wściekać,
I by nie zwlekać,
dali mu coś na uspokojenie,
I miłe śnienie.
[210]Więc Kretes zasnął,
ale ktoś trzasnął,
więc się obudził
i dużo marudził.
_________________
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3c92465dddfc3939.html , http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c15b667ceacaa135.html
Pozdrowienia dla wojo1, szlafrock holmes, spidi i Drew bardzo szczęśliwy

90% nastolatków dostałoby załamania nerwowego, gdyby Justin Bieber stał na dachu wieżowca i miał zamiar skoczyć. Jeśli należysz do tych 10%, które wzięłoby krzesło, popcorn i darło się :"Skacz lamusie!" wklej to na swój profil.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG Tlen
donat98
Bardzo Stary Norman


Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 357
Skąd: Sam zgadnij.

PostWysłany: 26 Wrz 2010 20:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wtem pojawił się burmistrz Pokopane
_________________
Na co komu boczek? Jak Mroczni Panowie z Gazowni porywają bezbronnych hobbitów? Czy można oswoić Dzikiego Słonia Z Serem Zamiast Głowy? Kiedy następny rozdział? Czy w kosmosie spotkasz Szwejka? I czy Mały Rycerz jeszcze powróci? O tym i wielu innych rzeczach dowiesz się tutaj.

Czy mopsy mogą być biznesmenami? A może przepowiadają przyszłość, jak Ciszu? Czy Kleria nie jest wymysłem? Jakie następne taśmy opublikuje "Wtył"? Czy niedźwiedzie są w rzeczywistości klaustrofobami? I czy papuga może być masonem? Tego być może dowiesz się o tu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kretesik
Roz-krecony


Dołączył: 31 Gru 2009
Posty: 48
Skąd: z kopca

PostWysłany: 03 Paź 2010 09:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powiedział: Moje światełko Kochane! A na podłodze powywalane.
_________________
Moje forum: http://www.pokemony5.fora.pl/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
   Odpowiedz do tematu    Forum Przygody Reksia Strona Główna -> Kanalizacja
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15
Strona 15 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


No nie wierzę, forum działa dzięki phpBB © 2001, 2002 phpBB Group